niedziela, 6 kwietnia 2014

Oszczędzanie na przecenach



Ceny artykułów spożywczych w UK są stosunkowo niskie jak na zarobki. Niestety dużo kosztuje przede wszystkim mięso.  Jednakże w UK można natrafić na coś na co ciężko natrafić w Polsce. Na przeceny artykułów z kończącą się datą przydatności do spożycia. W wielu sklepach na dwa trzy dni przed końcową datą przydatności ceny lecą w dół o 30%. Więc mięso, jogurty, wędliny, pieczywo możemy kupić za 70 procent wartości. Jak wiadomo daty podawane przez producentów są podawane na chybił trafił, bo nie da się przewidzieć kiedy mięso się zepsuje. Raz zepsuje się 2 dni przed datą (co raczej się nie zdarza) a czasem tydzień po dacie. Warto kupić przecenione piersi z kurczaka, czy schab i po prostu je zamrozić.  W niektórych sklepach (np. w Tesco) przeceny są jeszcze większe. Co godzinę cena się zmienia i obniża. Także pod koniec dnia mięso można kupić za „grosze”, co praktykują niektóre starsze osoby, które nie mają co robić z wolnym czasem. Biorą jeszcze nieprzecenione mięso do koszyka, chodzą z nim po sklepie i przed zamknięciem proszą o przecenienie i mają pełnowartościowy produkt za  śmieszną cenę. W niektórych sklepach możemy kupić w przecenie także artykuły, które pojawiają się na promocjach czasowych (np. buty czy patelnie których na co dzień nie ma w ofercie danego sklepu) Zazwyczaj obowiązuje wtedy zasada, że jeśli zostaną ostatnie 3 dane rzeczy to obniżamy cenęm aby pozbyć się towaru i zrobić miejsce na półkach dla nowych promocji.
W oszczędzaniu w UK warto rozglądać się za przecenami i wykorzystać je do uskrobania kilku funtów tygodniowo.

Zapraszam do komentowania i podawania propozycji tematów na Blog!
Pozdrawiam

czwartek, 3 kwietnia 2014

Zarobki- Najniższa krajowa

Gdy uda nam się znaleźć pracę. Jeśli jest to praca nie wymagająca kwalifikacji prawdopodobnie dostaniemy najniższą krajową, która aktualnie wynosi 6,3 funta na godzinę. Nie jest to zbyt dużo w Londynie, ale już w mniejszych miastach można zacząć odkładać pieniądze. Jeśli przepracujemy 40 godzin tygodniowo dostaniemy na rękę 207 funtów. po przepracowaniu kolejnych 8 godzin w tygodniu dostaniemy już łącznie 240funtów. W Londynie możemy w pojedynkę żyć za ok. 160 Funtów tygodniowo. Więc tygodniowo możemy odłożyć ok 80 funtów, miesięcznie 320- co w przeliczeniu na złotówki daje nam ok 1600zł na rękę. W Polsce, w Warszawie, za najniższą krajową nie opłacilibyśmy pewnie pokoju i opłat...
Jeszcze lepiej sytuacja wygląda, gdy żyjemy w mniejszym mieście i tygodniowy koszt wynajmu lokalu może być mniejszy nawet o 40 funtów.
Reasumując. Nawet w stolicy Europy - Londynie, można oszczędzać i odkładać pieniądze zarabiając najniższą krajową, a w mniejszym mieście w pojedynkę można już odłożyć całkiem niezłą kwotę.

Zapraszam do komentowania i udostępniania Bloga. :)

czwartek, 27 marca 2014

Szukanie pracy

Gdy znajdziemy się już w UK. Warto od razu zabrać się za poszukiwanie pracy. Bardzo dobrym i skutecznym sposobem jest zabranie w plecak pliku wydrukowanych wcześniej CV, i wyjście z domu. Idąc ulicą wchodzimy do sklepów, kawiarni, restauracji, hoteli, myjnie, itp. Wchodzimy i pytamy czy szukają pracowników. Jeśli tak to zostawiamy CV. W UK takie poszukiwania pracy nikogo nie dziwią, i jest to chyba najszybszy i najefektywniejszy sposób. Kolejnym sposobem jest aplikacja on-line. Wchodzimy na stronę danej firmy szukamy informacji o pracy i wysyłamy CV. Kolejnym sposobem jest wyszukiwanie pracy przez strony internetowe. Strony rządowe dla poszukujących pracy. Strony portali na których ogłaszają się pracodawcy, strony agencji pracy, strony dla Polonii mieszkającej w UK. Ostatnim sposobem jest poszukiwanie pracy przez agencje pracy, ten sposób jest o tyle zły, że agencja za znalezienie pracy pobierze od Ciebie opłatę. Warto też popytać znajomych czy w ich firmach nie szukają pracowników. Często pracodawca woli zatrudnić kolegę solidnego pracownika w nadziei, że zatrudni kolejnego porządnego pracownika.
Przy odrobinie szczęścia (posiadając NIN) pracę dostaniemy, następnego dnia. A w ciągu 3 tygodni nie wybrzydzając powinniśmy spokojnie dostać pracę.

środa, 26 marca 2014

Przed przyjazdem do UK.

Zanim wyjedziemy do Londynu warto naszą przygodę zaplanować, aby nie tracić czasu i przede wszystkim pieniędzy. W UK nie możemy pracować bez national insurance number- czyli coś takiego jakby polski NIP. Dobrze jest jeśli mamy w UK kogoś kogo adres możemy w Jobcenter podać,  aby wysłali na ten adres list zapraszający nas na spotkanie. Więc dzwonimy z Polski do Jobcenter (0345 604 3719) i mówimy, że przyjechaliśmy do UK i że chcemy się umówić na wyrobienie NIN. Podajemy adres znajomego i czekamy(zależy od miasta, ale zazwyczaj ok tygodnia) aż przyjdzie list z terminem rozmowy. Gdy znajomy dostanie list z datą, możemy zacząć szukać taniego biletu lotniczego na konkretny dzień.
Jeszcze w Polsce możemy zacząć poszukiwania mieszkania/pokoju. Są polskie strony na których znajdują się ogłoszenia zamieszczane przez osoby które mają aktualnie coś do wynajęcia i z nimi warto się kontaktować, i umawiać na obejrzenie lokum. Niestety nie wynajmiemy lepszego mieszkania przez agencję, ponieważ musimy zaświadczyć im że pracujemy i mamy za co opłacić mieszkanie.
W Polsce warto także wydrukować większą ilość CV. Gdy będziemy już w UK koszt będzie większy. a możliwości, w nieznanym mieście też mniejsze.
Zanim wyjedziemy warto wymienić sobie złotówki na Funty. Jeśli mamy znajomych którzy za czekoladkę przenocują nas przez kilka dni. To możemy wziąć mniej pieniędzy. Jednakże trzeba ich wziąć na zapas. Po 1 nie wiadomo kiedy znajdziemy pracę. Po 2 nie wiadomo jak będą nam płacić (czy co tydzień czy co miesiąc) a za coś trzeba żyć. Po 3 niektóre firmy nie chcą zatrudniać bez listu zwrotnego z Jobcenter. (zazwyczaj na list potwierdzający nadanie NIN czeka się 3-tygodnie). Jeśli ma się załatwioną pracę można wrócić do Polski. na czas oczekiwania listu. W innym wypadku, gdy firma nie chce z naszej pomocy korzystać bez NIN nie pracujemy przez ok 3 tygodnie od przyjazdu. Więc możliwe jest, że pierwszą pensję dostaniemy dopiero po 2 miesiącach od naszego przyjazdu. Zatem warto zabezpieczyć się na 3 miesiące, pobytu bez pracy w UK.  Czyi zabrać ze sobą ok 2000 funtów.

poniedziałek, 24 marca 2014

Aktualnie przebywam wraz z moją narzeczoną w Londynie.
Koszty życia są tutaj duże, ale i zarobki w porównaniu z innymi miejscami UK są wyższe.
Pracuję w sklepie w jednej z europejskich sieciówek spożywczych.
Kontrakt podpisany mamy na 20 godzin tygodniowo, ale zapotrzebowanie jest oczywiście większe.
Za godzinę pracy dostaję 7,5 Funtów brutto. Ze względu na to że moja pensja nie jest stała, jednego miesiąca odłożę więcej, drugiego mniej, i nie mogę napisać z góry ile zarobię w danym miesiącu.

Jedynym wydatkiem stałym, jaki muszę ponosić jest czynsz za pokój. Pokój znajduje się w III strefie w bardzo spokojnej dzielnicy. W mieszkaniu są także 4 inne pokoje. W domu mieszka 7 osób.
Nasz czynsz wynosi 140 Funtów tygodniowo. W tej strefie jest to norma jak na pokój dwuosobowy. Za pokój jednoosobowy zapłacimy od ok 90F do nawet 140F
Witamy na blogu Oszczędzanie za granicą.
Dowiecie się tutaj jak zmniejszyć wydatki życia na emigracji, a co za tym idzie oszczędzić ciężko zarobione pieniądze.
Na blogu będę prowadził wykaz wydatków i przychodów, dzięki czemu czytelnik dowie się ile realnie można zarobić przebywając za granicą. Policzony zostanie każdy wydany i zarobiony pens. Ponadto będzie wyszczególnione na co wydane zostały pieniądze, tak aby każdy mógł widzieć na jakim poziomie żyje się za granicą. Dodatkowo w miarę możliwości (lub na prośbę czytelników) będę wynajdywał dla Was ciekawe promocje, artykułów których sam nie kupuję. Blog powstaje z myślą o Was. O wszystkich zastanawiających się ile i na co trzeba wydać pieniędzy przebywając za granicą.